Daniel Kahneman „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”

Daniel Kahneman „Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym”

Pamiętam, że kiedy pierwszy raz przeczytałem o książce pomyślałem sobie coś w stylu: „o kolejna pozycja z zakresu psychologii, po której lekturze niespecjalnie będę czuł się wzbogacony poza znajomością kilku nowych eksperymentów”. Nie wiem co zmieniło moje podejście i sprawiło, że sięgnąłem po tę pozycję… ale bardzo się cieszę, że nie uległem stereotypowi tylko sięgnąłem po „”Pułapki myślenia”.

Jest to książka, którą skończyłem czytać parę ładnych miesięcy temu… i trudno mi było się zebrać, żeby napisać jej krótką recenzję. Może wynikało to z faktu, iż w kilku akapitach trudno się odnieść do ponad 600 stronnicowego tomiska? A może z respektu przed książką laureata nagrody Nobla (Daniel Kahneman w 2002 roku został lauratem Nagrody Nobla z dziedziny nauk ekonomicznych za psychologiczne odkrycia, które podważyły w ekonomii model racjonalności ludzkich sądów)? Trudno jednoznacznie stwierdzić, w końcu się jednak przemogłem bo stwierdziłem, że warto żeby moi czytelnicy wiedzieli czy warto poświęcić swój czas na „Pułapki myślenia”.

A jestem przekonany, że warto wygospodarować czas żeby przebrnąć przez to tomisko. Przebrnąć to może złe słowo, bo wskazywałoby na to, że lektura tej książki może być nużąca. A jest wręcz przeciwnie. Kahnemanowi wielu naukowców mogłoby pozazdrościć sposobu pisania. Jego styl to zrozumiały język, obrazowe metafory,unikanie naukowego żargon. Mimo, że „Pułapki myślenia” to nie kryminał to pamiętam, że nie raz nie chciałem odłożyć książki na bok bo byłem ciekaw co pojawi się w kolejnym rozdziale. Ja zazdroszczę Kahnemanowi umiejętnego przenoszenia toku myślenia na kartki papieru.

Styl stylem ale ważna jest też treść. I tutaj Kahnemanowi należą się wyrazy uznania. Podczas gdy niektórzy teoretycy potrafią poświęcać pojedynczemu zagadneniu całe książki… tak Kahnemanowi żeby przekazać najważniejsze informacje (dla przeciętnego odbiorcy) wystarczy kilkudziesięciu stronnicowy rozdział. Dlatego też w książce może znaleźć bardzo wiele informacji, w tym opis:

  • dwóch systemów rządzących naszym myśleniem (te systemy tak naprawdę nie istnieją… ale już niech sam Kahneman Wam wytłumaczy dlaczego używa tych pojęć),
  •  pułapek w naszym myśleniu, które sprawiają, że nawet człowiek z przygotowaniem statystycznym ulega tym samym iluzjom co człowiek ze średnim wykształceniem,
  • zjawiska powrotu do średniej
  • ludzkiej niechęci do ponoszenia strat i związanej z tym zgody na ponoszenie ryzyka
  • procesu myślenia, który pozwala ludziom odpowiadać na ogólne pytania zastępując je szczegółowymi
  • ludzkiego sposobu formułowania intuicyjnych prognoz
  • naszego podejścia do bólu (czy lepszy jest krótki a silny ból, czy długi a rozłożony w czasie?)
  • ludzkich heurystyk
  • i wielu, wielu innych zagadnień

„Pułapki myślenia” w świecie marketingu i reklamy stały się modną lekturą. Przeglądając zagraniczne prezentacje na serwisie slideshare pewnie nie raz się natknięcie na cytaty z Kahnemana (mnie to się zdarzyło chociażby kilka dni temu).

Czy warto przeczytać? Zdecydowanie tak. Gdybyście chcieli w życiu ograniczyć się do przeczytania tylko jednej książki z dziedziny psychologii to myślę, że „Pułapki myślenia” mogłyby być właśnie tą pozycją. Jest to książka, do której ja z pewnością będę wracał.

Dodaj komentarz