Archiwa tagu: social media

Jason Falls, Erik Deckers „Media społecznościowe bez ściemy”

Jason Falls, Erik Deckers „Media społecznościowe bez ściemy”

Kolejna recenzja książki poświęconej tematyce social media (nie powinno to nikogo dziwić – w końcu jest to obecnie moja specjalizacja zawodowa). Tym razem jednak w formie wpisu gościnnego na blogu Social PPC Ninja. Z recenzji dowiecie się między innymi dlaczego „Media społecznościowe…” to książka, która się wyróżnia na tle innych pozycji dotyczących social media. To jedna z tych lektur, które śmiało mogę polecić przedsiębiorcom i marketerom. Zapraszam do przeczytania recenzji.

Eryk Mistewicz „Twitter. Sukces komunikacji w 140 znakach”

Eryk Mistewicz „Twitter. Sukces komunikacji w 140 znakach”Twitter - okładka książki

Książka Eryka Mistewicza to książka, która wzbudziła duże oczekiwania. Między innymi dlatego, że jest to pierwsza polska książka poświęcona dogłębnie tematyce Twittera, serwisu który zdaniem części osób jest najciekawszym serwisem społecznościowym. Czy autor sprostał tym oczekiwaniom? Sami wiecie jak to jest – czym większe oczekiwania i nadzieje tym większe ryzyko niezadowolenia. Jak było tym razem?

„Twitter. Sukces komunikacji w 140 znakach. Tajemnice narracji dla firm, instytucji i liderów opinii” to książka dość krótka bo liczy niecałe 200 stron. Na tych 200 stronach Eryk Mistewicz skupia się przede wszystkim na:

  • chwaleniu Twittera jako ciekawego serwisu
  • chwaleniu Twittera jako serwisu społecznościowego innego niż wszystkie
  • chwaleniu Twittera, który zastępuje tradycyjne media
  • chwaleniu Twittera…. STOP

Tak to wygląda. Ja odniosłem wrażenie, że książka jest głównie dobrą reklamą „ćwierkania” ;) Eryk Mistewicz ponadto opisuje historię tego serwisu oraz przyczyny jego rosnącej popularności w Polsce. Jego rady odnośnie „tajemnic narracji” są dość ogólnikowe – jak sam przyznaje, w celu poznania tajników narracji należy sięgnąć po inną z jego książek. To, co mi się spodobało to rozdział zawierający listę 100 polskich najciekawszych kont na Twitterze – ja dzięki niej znacznie zwiększyłem liczbę osób, które obserwuję.

Przy okazji jako socjolog, który specjalizował się na studiach w socjologii pracy, chciałbym zwrócić na pewną nieścisłość w książce. Opisywany jest w niej eksperyment przeprowadzony w fabryce w Hawthorne. Eryk Mistewicz przytacza ten case, żeby stwierdzić iż wniosek płynącym z badania jest to, że ludzie lubią zmianę (mózg lubi zmianę). Podczas gdy wynik eksperymentu był zupełnie inny! O rezultatach tego eksperymentu można przeczytać m.in. na Wikipedii. Niby drobne przeinaczenie… a jednak zaczęło budzić moje obawy odnośnie wartości innych rozdziałów.

Nie wiem jaki był cel tej książki – jeśli zachęcenie osób, które do tej pory nie miały konta na Twitterze/miały ale korzystały z niego w niewielkim zakresie to ten cel został osiągnięty. Po lekturze „Twitter. Sukces komunikacji…” aż trudno się nie zalogować na tym serwisie :) Jeśli to miał być poradnik odnośnie Twittera… oj to wtedy moja ocena książki już jest bardziej krytyczna. Dlatego trzymam się tej pierwszej koncepcji :)

Czy warto przeczytać tę książkę? Tak… ale jeśli do tej pory nie miałeś większych doświadczeń z Twitterem :)

Dziękuję wydawnitwu Onepress za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji. Jeśli chcecie na blogu więcej recenzji książek z tego wydawnictwa kupcie „Twitter. Sukces komunikacji w 140 znakach” przez księgarnię Onepress.

Twitter - recenzja - LekturyBadacza.pl

[helion_ksiazka ksiegarnia="onepress" ident="zmtwit" okladka="90x119" width="220"]

Konferencja „Organic marketing” – Havas Media Group

Organic Marketing Conference - Havas Media Group  Miałem wczoraj możliwość uczestniczenia w bardzo ciekawej konferencji, zorganizowanej przez Havas Media Group, na temat organic marketingu. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony poziomem i treścią wystąpień, stąd postanowiłem tak na szybko podzielić się z Wami krótką relacją z tej imprezy (na świeżo więc tym lepiej).

Event odbył się w Centrum Konferencyjnym Muranów – bardzo wygodne i komfortowe miejsce dla tego typu wydarzeń. Uczestników było na moje oko około ponad 100 (ale chyba mniej niż 200). Tematem przewodnim konferencji był organic marketing. Na czym polega „organic marketing”? Definicji tego terminu próżno szukać w polskiej sieci. Organic marketing najłatwiej definiować w opozycji do wszelkich działań marketingowych, które są płatne (i polegają np. na wykupywaniu reklamy). Organic marketing najczęściej dotyczy digital marketingu. Przykładem organic marketingu jest content marketing – dzięki tworzeniu ciekawych treści przyciągamy w niejako „naturalny sposób” nowych odbiorców (w sposób naturalny dlatego, że dzięki content marketingowi nasze strony internetowe są lepiej pozycjonowane w google, a jak doskonale wiadomo czym wyższa pozycja w SERP tym więcej nowych użytkowników).

Jak do organic marketingu podeszli wczoraj różni prelegenci?

Konferencja zaczęła się od wystąpienia prezesa Havas Media Group – Dominique Delport. Prowadzący prezentację komunikował się z nami on-line bo akurat był w Korei (o ile dobrze pamiętam) :) Dominique Delport głównie opowiadał o tym jak zmiany technologiczne wpływają na zmianę konsumpcji mediów i zmieniające się wzorce zachowań zwłaszcza najmłodszych generacji.

Następnie Alicja Cybulska, Strategy Director Havas Media Group Polska, opowiedziała o wynikach tegorocznego badania Meaningful Brands. Jest to badanie międzynarodowe, przeprowadzane od kilku lat przez Havas Media. Jego celem jest określenie siły marek. W polskiej edycji badania uwzględniono około 33 marki z różnych kategorii produktowych. Najsilniejszą marką w tym badaniu okazał się Wedel. Bardzo wysoką pozycję osiągnęły również Biedronka i Google. Co wyróżnia podejście oferowane przez Meaningful Brands? Z tego co wczoraj słyszałem (sam nie widziałem żadnego kwestionariusza więc trudno się wypowiedzieć) siła marki jest określana w kontekście tego na ile jest użyteczna dla konsumenta, na ile ułatwia i polepsza jego życie. To, co wyróżnia polskich konsumentów na tle innych krajów europejskich to brak wiary, w to, że marki mogą skutecznie poprawiać im standard życia… jak widać polscy marketingowcy jeszcze mają duże do zrobienia w tym obsarze.

W dalszej kolejności prezentował Rob Griffin, Global Head of Digital w Havas Media Group. Jego wystąpienie było bardzo angażujące. Najciekawsza myśl z tej prezentacji jaka zapadła mi w pamięci jest taka, że w digital marketingu nawet najwięksi gracze potrzebują aliansów, żeby tworzyć efektywnie kampanie. Marki z różnych kategorii muszą ze sobą współpracować, same w sieci mają utrudnione zadanie (choćby mogło się wydawać, że jest inaczej).

Po przerwie na kawie na scenie pojawił się Przemysław Szuder, dyrektor marketingu & operation w Microsoft Polska, który opowiadał jak użycie działań związanych z content marketingiem pozwoliło zmienić percepcję Microsoftu i dotrzeć do nowych klientów B2B. Microsoft Polska dzięki swoim działaniom sprawił, że w proces wyboru dostawcy rozwiązań z zakresu IT dotyczących marketingu czy HR wciągnął dyrektorów tych działów (którzy zazwyczaj twierdzą, że oni działką IT się nie zajmują). Ciekawe wystąpienie – myślę, że dzięki niemu również wiele zgromadzonych wczoraj osób dowiedziało się na czym polega działalność Microsoft Polska.

Następnie wystąpił Eik Sheinkop, CEO Music Dealers, który opowiedział historię o tym jak zmiany technologiczne wpłynęły na zmianę konsumpcji muzyki w ostatnich latach. Wiele ciekawych case’ów, duża dawka humoru, energiczny prowadzący… super prezentacja :)

Po obiedzie można było wysłuchać wystąpienia Marka Staniszewskiego, który opowiadał o tym jak należy docierać za pomocą nowych kanałów do najmłodszego pokolenia. Do pokolenia, które z wielu względów jest wyjątkowe. Choćby dlatego, że w opozycji do wcześniejszych pokoleń nie jest nastawiony aż tak buntowniczo i nie kontestuje wartości i świata swoich rodziców. Jednocześnie jest to pokolenie, do którego bardzo trudno dotrzeć… dlatego, że wiele prób posługiwania się językiem młodych przez duże marki kończy się kiepsko, dlatego, że młodzi bez problemu odczytują „sztuczność” takich działań. Co ciekawe, coraz więcej młodych konsumentów (zwłaszcza w Polsce) jest świadomych tego, że sukces marki zależy od tego jak konsumenci reagują na markę. Marka nie może narzucać im rozwiązań, musi je wspólnie wypracowywać.

Kolejne wystąpienie Julii Feldman i Izabeli Kurczewskiej dotyczyło badania segmentacyjnego fanów futbolu na całym świecie. Jest naprawdę wielu typów fanów piłki nożnej. Od takich dla których oglądanie meczów to sposób na budowanie więzi z innymi ludźmi (to jest zwłaszcza charakterystyczne dla Rosji), przez fanów ekspertów którzy koncentrują się na taktyce, składzie drużyny, niuansach technicznych, przez fanów którzy na tyle są mocno zaangażowani emocjonalnie w kibicowanie, że są w stanie „bić się” o swój klub. To czego, mi brakowało to przykładów wykorzystania tych danych w przykładach egzekucji.

Podczas ostatniego wystąpienia Maciej Sojka z Google opowiedział o tym jak tworzyć skuteczne kampanie video za pośrednictwem Youtube. Pokazał ciekawe case’y (jeden z nich poniżej).

Starał się również rozwiać kilka mitów… dotyczących np. kosztowności tego typu rozwiązań. I myślę, że doskonale udało mu się to zrobić :)

Na samym końcu odbył się jeszcze krótki panel dyskusyjny z przedstawicielami mediów (tv, radio, outdoor, portal internetowy), podczas którego chwalili się oni wdrożonymi rozwiązanimi z zakresu organic marketingu .

Co najbardziej mi się podobało w Havas Media Group Conference?

    • ciekawe wystąpienia (również zagranicznych gości) – podobno prezentacje mają zostać udostępnione w najbliższych dniach
    • oprawa „socialowa” eventu – zajrzyjcie tutaj to będziecie wiedzieli co mam na myśli
    • perfekcyjna organizacja eventu – to jest co prawda tzw. czynnik higieniczny, warunek konieczny ale niewystarczający do sukces… ale mając szersze doświadczenia konferencyjne, wiem że tego typu dobra organizacja nie jest czymś powszechnym (przesunięcia w programie, opóźnienia… to chleb powszedni)

To moja pierwsza konferencja Havas Media Group, na której byłem… ale mam nadzieję, że nie ostatnia :)

A Wam jak się podobało? Dowiedzieliście się czegoś nowego?

Social media dla początkujących

gary-vaynerchuk-jabjabjabrighthook Gary Vaynerchuk „Jab, jab, jab, right hook”

Prosty, prosty, prosty, prawy sierpowy… brzmi jak tytuł dla podręcznika dla początkujących bokserów. W rzeczywistości mamy do czynienia z książką poświęconą komunikacji w serwisach social media.

O książce dowiedziałem się za sprawą prezentacji jej autora w serwisie slideshare.net. Prezentacja dotyczyła tego jak we współczesnym świecie, w którym jesteśmy przytłoczeni masą komunikatów reklamowych, marki mogą skutecznie komunikować się z konsumentami. Rozwiązaniem stają się… serwisy społecznościowe (social media).

W początkowych rozdziałach autor książki omawia pokrótce jak w ostatnich dekadach zmieniał się świat, zmieniały się media, zmieniały się sposobu komunikacji marek z konsumentami. Vaynerchuk podkreśla jak istotne jest to, żeby marki opowiadały swoje historie i tłumaczy dlaczego dobrym miejsce na storytelling są serwisy społecznościowe. W dalszej kolejności Vaynerchuk  omawia po kolei różne serwisy społecznościowe. W tym swoim omówieniu koncentruje się na następujących problemach:

  • historia serwisu
  • podstawowe informacje na temat serwisu (grupa docelowa, liczba użytkowników)
  • charakter treści publikowanych w serwisie
  • przykłady dobrych i złych kampanii zrealizowanych w ramach danego portalu social media (tutaj autor książki daje konkretne rady: co można by poprawić w danej komunikacji, żeby lepiej zadziałała w danym serwisie)

W ten sposób opisane zostały takie serwisy jak: Facebook,Instagram, Pinterest, Twitter, Tumblr. W mniej dokładny sposób, ale również są wspomniane w książce takie serwisy jak Linkedin, Google Plus (któremu autor książki o ile dobrze pamiętam wróży sukces) czy Vimeo.

Jakie wnioski płyną z lektury tej książki? Dość prozaiczne… ale jak okazuje się w praktyce to i tak wiele firm, które tworzą swoją strategię dotyczącą social media je ignoruje. Po pierwsze, do każdego z serwisów social media należy tworzyć dopasowany content. To, co zadziała na Facebooku, może zostać zupełnie niezauważone na Twitterze. To, co będzie dobrze działać na Instagramie prawdopodobnie zupełnie nie nadaje się na Linkedin. Po drugie, każdy z serwisów social media ma odmienną grupę odbiorców – planując wykorzystanie danego serwisu w kampanii naszej firmy warto się zastanowić czy grupa docelowa, do której planujemy dotrzeć jest obecna na danym serwisie. Po trzecie, wygląda na to, że trzeba monitorować rozwój nowych serwisów socialowych… łatwiej się przebić z reklamą swojej marki w serwisach, które jeszcze nie zostały zauważone przez innych marketerów. To wszystko może i truizmy… ale patrząc na przykłady kampanii wskazywane przez autora książki naprawdę mało jest marek, które potrafiłyby dobrze wykorzystywać (za każdym razem dopasowując swoją komunikację) na różnych serwisach social media.

Czy warto przeczytać „Jab, jab…”? Wszystko zależy od Waszego stopnia wtajemniczenia w social media. Jeśli od dawna interesujecie się tą tematyką to nie wiem czy ta książka będzie dla Was przydatna. Jeśli z kolei nie odróżniacie Instagrama od Pinterest a chcecie poszerzyć swoją wiedzę z tematu social media to będzie to dla Was dobra lektura :)

A na koniec kilka ciekawych cytatów z książki:

It took thirty-eight years before 50 million people gained access to radios. It took television thirteen years to earn an audience that size. It took Instagram a year and a half.

Today, getting people to hear your story on social media, and then act on it, requires using a platform’s native language, paying attention to context, understanding the nuances and subtle differences that make each platform unique, and adapting your content to match.

Your story needs to move people’s spirits and build their goodwill, so that when you finally do ask them to buy from you, they feel like you’ve given them so much it would be almost rude to refuse.

The skill sets it takes to be a successful entrepreneur, a successful marketer, or a relevant celebrity is a different skill set than you needed ten years ago, even though that was the skill set that mattered for decades.

Agencje badawcze na Facebooku

Facebook to, Facebook tamto… nie ma dnia, żebyśmy usłyszeli „widziałem na Facebooku, że…”.  Facebook stał się również narzędziem komunikacji dla wielu agencji badawczych. Jedne dopiero zakładają swoje profile,  inne na FB działają już od dawna. Oto mały przegląd najciekawszych fan page’y, na które natrafiłem do tej pory.

Fan page 4P – chyba pierwsze fan page, na który natrafiłem (już dość dawno temu).  Firma polska, stosunkowo mała, ale jej strona na FB jest (a może była bo dawno na nią nie zaglądałem) całkiem interesująca. Obecnie ma 287 fanów (stosunkowo mało jak na bogaty content).

Fan page TNS OBOP – strona założona mniej więcej rok temu (o ile dobrze pamiętam).  Zawiera przede wszystkim krótkie newsy dotyczące najświeższych badań OBOP-u, z których dane są dostępne dla szerszej rzeszy ludzi. 974 fanów i z tego co wiem ta liczba wciąż dynamicznie rośnie.

Fan page SMG/KRC – content podobny do strony OBOP-owskiej, czyli przede wszystkim newsy dotyczące najnowszych badań SMG/KRC.  713 fanów i z tego co kojarzę pod tym względem fan page SMG/KRC przeżywa stagnację.

Fan page GFK Polonia – lider pod względem liczby fanów – 3020.  Na pierwszy rzut oka trudno wytłumaczyć taką przewagę GFK’i nad innymi fan page’ami (może po prostu został założony najwcześniej). To, co wyróżnia stronę GFK to osobny dział  (obok tablicy, informacji etc.) z ofertami pracy.

Jeśli chodzi o fan page Nielsena – na polski fan page niestety nie natrafiłem (co nie oznacza, że nie istnieje – może po prostu jest trudniejszy do znalezienia) – jedynie na globalny.

I na koniec pytanie do Was: jakie fan page firm badawczych polecacie? Na jaką ciekawą stronę jeszcze nie natrafiłem?