Archiwa tagu: poradnik

„Wy wszyscy moi ja” – coaching, który ma sens

Miłosz Brzeziński „Wy wszyscy moi ja”wy wszyscy moi ja

Coaching. Nie kojarzę żadnej innej profesji, która na przełomie ostatnich 10 lat tak mocno by zaniżyła swój prestiż w percepcji społecznej. Niestety (niestety dla coachów) z coachingiem utożsamia się całe spektrum osób: od osób z dużym doświadczeniem biznesowym, którzy od lat pracują jako mentorzy, swoje przeżyli i mogą realnie pomóc osobom, które dopiero rozwijają swoją karierę zawodową po osoby, które liznęły lekko psychologię, przeczytały kilka podręczników NLP i zbudowały sobie prosty model świata, w którym „chcieć to znaczy móc”. Nic dziwnego, że na Facebooku już dawno powstała cała masa prześmiewczych stron typu „Smutni trenerzy rozwoju osobistego”. Skąd ten przydługi wstęp? Otóż chciałbym się z Wami podzielić recenzją książki Miłosza Brzezińskiego, który bez wstydu przedstawia się jako coach, i który jak to ostatnio pomyślałem „przywraca wiarę w coaching”.

O książce „Wy wszyscy moi ja” dowiedziałem się dzięki podcastowi Menedżer Plus autorstwa Mariusza Chrapko (notabene bardzo polecam ten podcast – jeden z ciekawszych polskich podcastów na temat zarządzania, kultury organizacji).

Pomysł Miłosza Brzezińskiego na książkę jest bardzo jasny: autor wychodzi z założenia, że przy wprowadzaniu zmian we własnym życiu / przy skutecznym działaniu nie możemy bazować wyłącznie na silnej woli – to zdecydowanie za mało i nie przynosi efektów. Założenie, że „wszystko zależy od nas” jest bardzo naiwne i Miłosz Brzeziński dobrze pokazuje jak bardzo wpływ na nasze zachowania i podejmowanie decyzji ma otoczenie. Otoczenie w tym przypadku jest bardzo szeroko rozumiane. To zarówno ludzie z którymi przebywamy, nasze nawyki i przekonania związane z czynnościami fizjologicznymi (jedzenie, spanie), sposób w jaki podchodzimy do pracy, to w jaki sposób korzystamy z mediów, otoczenie przestrzenne, w którym pracujemy, wartości które są wyznawane przez otaczających ludzi… długo można by wymieniać. Zwykle o tym wszystkim nie zdajemy sobie sprawy. I jeśli jesteśmy krytyczni w stosunku do siebie to nie rozumiemy, że część niepowodzeń, które nas spotykają nie wynika z naszego lenistwa / braku motywacji / braku wewnętrznej energii a z tego w jaki sposób otoczenie na nas wpływa.

To, co jest bardzo cenne w książce „Wy wszyscy moi ja” to nie tylko diagnoza ale opis rozwiązań. Miłosz Brzeziński wskazuje małe tricki, które w bardzo łatwy sposób może zastosować każdy z nas. Nie wymagają one od nas wywrócenia naszego życia do góry nogami. Nie wymagają przewartościowania naszego świata. Nie wymagają wielkich poświęceń… i może właśnie dlatego mogą być skuteczne dla większości osób?

Dla mnie lektura  ”Wy wszyscy moi ja” była pasjonująca również z tego względu, że autor dzieli się masą anegdot, historii i badań, na które nigdy wcześniej nie trafiłem. To bardzo duża zaleta książki. Mając solidny background z psychologii i generalnie nauk społecznych (jako absolwent socjologii) zwykle odczuwam znudzenie przy tego typu pozycjach – kiedy non stop natrafiam na opis tych samych badań, o których już czytałem wielokrotnie – przy książce Miłosza Brzezińskiego nie miałem takiego odczucia – wręcz w drugą stronę – zastanawiałem się czasem „jak on dotarł do tych wszystkich badań?”.

Z tego tekstu wychodzi laurka… ale nie mniej jednak muszę pochwalić autora jeszcze za jedną rzecz: krytyczne podejście. Rozdział poświęcony mindfullness i medytacji to jeden z ciekawszych tekstów jakie ostatnio czytałem (swoją drogą dość krytyczny względem medytacji – dlaczego? nie będę zdradzał tylko zapraszam do lektury książki).

Odpowiedź na pytanie: czy warto sięgnąć po tę książkę chyba po lekturze tego tekstu jest jasna :) Ja tymczasem w wolnym momencie chętnie sięgnę po inną z książek tego autora – „Głaskologię” :)

Chwytliwy tytuł… i to wszystko

David Allen „Gotowi na wszystko. 52 zasady efektywności w pracy i w życiu”

Kiedy patrzy się w księgarni na półkę z różnej maści poradnikami większość pozycji to „100 sposobów na..” i tutaj wstawcie sobie cokolwiek: zdrowie, urodę, uwodzenie ludzie, dobrą sylwetkę, karierę, zdobycie bogactwa i tak dalej. Gdyby nie słyszał wcześniej o Davidzie Allenie, który jest twórcą programu Getting Things Done (w skrócie znanego jako GTD), na którego podstawie Leo Babauta zaproponował system Zen To Done (ZTD), pewnie ominąłbym recenzowaną książkę szerokim łukiem. A tak… coś mnie podkusiło, żeby przeczytać co proponuje jeden z guru zarządzania i efektywności.

Nie mam zamiaru krytykować totalnie Allena i jego filozofii – ale trudno „Gotowym na wszystko…” wystawić pozytywną ocenę. 52 krótkie teksty - bardzo ogólnikowe a zarazem mało przydatne. Więcej tu snucia luźnych refleksji (które nie zawsze wydają się przydatne), a mało konkretnych rad, które by pasowały do książki o tym tytule. Książkę czyta się dość szybko… bo jest bardzo krótka (mniej niż 200 stron). I całe szczęście, bo lektura nie należy ani do ciekawych ani do wzbogacających o przydatne informacje.

Czy warto przeczytać? Na mój gust szkoda czasu! Już lepiej przejrzeć jeden z licznych w sieci blogów na temat produktywności.

*** Przy okazji: biję się w pierś – od ostatniej recenzji na blogu minęły już prawie 3 miesiące. Nie oznacza to, że ostatnio nic nie czytam o tematyce związanej z badaniami rynku lub marketingiem… trudniej za to się zebrać do pisania. Ale obiecuję poprawę :)