Jak zostać badaczem rynku? #1

Obserwując dyskusje prowadzone w Internecie (np. w serwisie Goldenline.pl) zauważyłem, że stosunkowo często pojawiają się w nich pytania typu „jak zostać badaczem rynku”/”jak zacząć pracować w agencji badań marketingowych”/”jak trafić do badań”? Nie ma łatwej odpowiedzi na te pytania i jednego schematu, którego zastosowanie pozwoli nam przejść przez rekrutację w każdej firmie badawczej, jednak istnieją sposoby, które mogą przybliżyć młodego człowieka do upragnionego celu. W niniejszym i kolejnym poście chciałbym zaprezentować kilka spostrzeżeń i własnych doświadczeń, które mogą się okazać przydatne dla osób, które wiążą swoją przyszłość z badania marketingowymi.

Wybór kierunku studiów. Nie ma kierunku, który gwarantowałby pracę w badaniach, ale z własnego doświadczenia wiem, że branża badawcza opiera się w dużej mierze na ludziach z wykształceniem o profilu socjologicznym, psychologicznym, ekonomicznym lub marketingowym. W przypadku socjologii (specyfikę tego kierunku znam najlepiej, bo z wykształcenia jestem socjologiem) dużym plusem jest możliwość poznania metodologii badań (zarówno ilościowych jak i jakościowych) w czasie studiów. Jeśli dodatkowo w wybranym ośrodku akademickim dobrze prowadzone są zajęcia z SPSS, to jest to kolejny element znacznie podnoszący wartość danego studenta/absolwenta socjologii, planującego pracować w badaniach.

Wybór miejsca zamieszkania. Największe firmy badawcze swoje biura zlokalizowane mają najczęściej w Warszawie. W innych miastach zazwyczaj znajdują się biura mniejszych firm (chociaż istnieją wyjątki od tej reguły – np. PBS DGA swoje główne biuro ma w Sopocie) bądź mniejsze lokalne biura dużych firm (jak chociażby biuro TNS Pentor we Wrocławiu). W związku z tym liczba nowych miejsc pracy w agencjach badań rynku jest nieporównywalnie większa w stolicy Polski niż w innych dużych miastach. Jeśli komuś naprawdę zależy na karierze w badaniach marketingowych przeprowadzka do Warszawy może być koniecznością.

Zdobywanie doświadczenia. W branży badawczej (chociaż pod tym względem nie jest to wyjątkowa branża) najtrudniej zdobyć pierwsze doświadczenie zawodowe. Dlatego wszystkim młodym ludziom już od 2 czy 3 roku studiów polecam szukać pierwszych, często krótkich i bezpłatnych, praktyk i staży.

W tym celu warto:

  • śledzić strony internetowe firm badawczych i szukać informacji o naborze praktykantów,
  • śledzić serwisy z ofertami pracy, rozsyłać swoje CV nawet jeśli w danym momencie firma nie poszukuje stażystów (jeśli w danej firmie działa profesjonalny dział HR to z pewnością odpowiednio zarchiwizuje nasze CV i znajdzie je później po paru miesiącach kiedy ruszy jakaś rekrutacja),
  • porozmawiać ze starszymi kolegami ze studiów, którzy być może już pracują w agencjach badawczych,i wspomnieć im o naszym zainteresowaniu praktykami/stażem. Kiedy w ich firmie pojawi się zapotrzebowanie na praktykantów być może akurat przypomną sobie o nas.
  • śledzić uczelniane źródła informacji: stronę internetową własnego instytutu/wydziału (o ile zawiera aktualne informacje i ogłoszenia), papierowe ogłoszenia rozwieszane na danej uczelni, fora internetowe zrzeszające studentów danego instytutu/wydziału/uczelni (czasem funkcjonujące samodzielnie, czasem na gronie, obecnie pewnie coraz częściej bazujące na Facebook’u), stronę internetową uczelnianego biura karier – i inne kanały, których może użyć potencjalny pracodawca
  • wziąć udział w konkursie organizowanym przez PTBRiO – http://zbadaj.to w którym do wygrania są m.in. staże w agencjach badawczych.

Doświadczenie ankieterskie. Doświadczenie w pracy ankietera nie jest może niezbędnym wymaganiem (osobiście przeprowadzałem ankiety tylko w projektach uczelnianych, nigdy nie zawodowo), ale zależnie od wymagań rekrutera może być naszym atutem. Praca ankietera pozwala zobaczyć jak w praktyce wygląda dobór respondenta do badania, jakie istnieją metody badań, jak wyglądają kwestionariusze badawcze. Dodatkowo ten typ pracy może czasami (o ile mamy do czynienia ze źle skonstruowanymi narzędziami badawczymi) pozwolić uświadomić sobie błędy, które zdarza się popełniać badaczom, nie mającym pojęcia jak wygląda przeprowadzanie wywiadów w praktyce.

Doświadczenie w projektach naukowych. Studentowi często znacznie łatwiej zdobyć pierwsze doświadczenia w realizacji i koordynowaniu projektów badawczych na samej uczelni. Może on albo się zaangażować w badania prowadzone przez pracowników uczelni (który często poszukują pomocy we własnych projektach) bądź to zdobywać praktyczną wiedzę poprzez udział w projektach realizowanych przez studenckie koła naukowego (przykładem takiego koła jest Chi Kwadrat - www.chikwadrat.pl – koło naukowe założone przez studentów Instytutu Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego). Czasem zdarzają się bardziej, czasem mniej interesujące projekty badawcze, jednak zaryzykowałbym opinię, że w większości przypadków, cenniejsze jest zdobyte praktyczne doświadczenie, niż szeroka wiedza teoretyczna (wynika to m.in. z dynamiki prowadzenia rozmowy rekrutacyjnej).

Dalszy ciąg porad w kolejnym poście.

3 przemyślenia nt. „Jak zostać badaczem rynku? #1

  1. Artykuł uświadomił mi, że dostanie się do zespołu badawczego to nie taka prosta sprawa.
    Aktualnie aplikuję.Zobaczymy co z tego wyniknie.
    Dziękuję za cenne porady podane w przejrzystej formie:)

    PS Gdybym mogła prosić o krótkie wypunktowanie jakich funkcji Excela i PowerPoint powinnam się nauczyć.
    Z których możliwości tych programów w pracy badawczej korzysta się najczęściej?
    Będę tu zaglądać.
    Pozdrawiam-Asia

  2. Asiu trudno mi wskazać funkcje Excela i PowerPointa, które KONIECZNIE trzeba znać.

    Lista takich funkcji zawsze pewnie będzie zależeć od osoby, która sporządza daną listę. Trudno nawet teraz jednoznacznie powiedzieć czy należy kłaść nacisk na starszego Office’a (2003) czy nowsze wersje (2007 i jeszcze nowsze). Nigdy nie wiadomo z jakiego oprogramowania korzysta firma, do której aplikujesz.

    Ja przede wszystkim zachęcam do korzystania z różnych internetowych kursów (poświęconych zwłaszcza Excelowi), gdzie zawarta jest nie tylko teoria ale umieszczone są różne zadania praktyczne, które można wykonać. I gorąco zachęcam do wykonywania tych zadań praktycznych, bo samo przeczytanie o jakiejś opcji, póki z niej nie skorzystamy na niewiele nam się zda.

  3. Dziękuję za rady. Już z nich korzystam.
    Excel nie taki straszny jak go malują.
    Z konieczności póki co ćwiczę starszą wersję, ale podobno w nowszej jest jeszcze prościej,
    więc trochę się uspokoiłam:)

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz