Jak bez terapeuty lepiej zrozumieć swój związek

Para - zdjęcie do tekstu
Photo by Alex Iby on Unsplash

Szukasz informacji o tym jak bez terapeuty lepiej zrozumieć swój związek?

Na wstępie ważna uwaga: jeśli masz problem w związku to z partnerem/partnerką może być Wam trudno obiektywnie zdiagnozować co jest jego przyczyną. Zwykle spojrzenie trzeciej osoby (np. terapeuty) może być bardziej cenne i wartościowe. Natomiast realia są takie, że dostęp do profesjonalnych terapeutów par jest bardzo ograniczony (ze względu na to, że jest ich po prostu mało… i dostępne terminy konsultacji to np. wizyta za kilka miesięcy). Stąd dziś chciałbym polecić książkę, która może pozwolić Ci choć trochę szerzej i głębiej spojrzeć na Twoją relację.

Jak bez terapeuty lepiej zrozumieć swój związek

Książką, którą dziś polecam są „Emocjonalne pułapki w związkach. Jak przełamać negatywne wzorce zachowań?” autorów: Bruce A. Stevens oraz Eckhard Roediger.

Z czego biorą się problemy w naszych relacjach?

Wiem, że wiele osób sceptycznie podchodzi do wpływu jakie ma nasze dzieciństwo na to w jaki sposób budujemy relacje w dorosłym życiu. Faktem jest to (co potwierdzają liczne badania), że to w jaki sposób nauczyliśmy się funkcjonować w latach dziecięcych ma decydujący wpływ na wachlarz naszych przekonań i zachowań w dorosłym życiu. Z takiego punktu wyjścia pisana jest ta książka.

Co możemy zrobić, żeby uwolnić się od tych problemów?

Pierwszy krok to diagnoza. „Emocjonalne pułapki w związkach” zawierają opis kilkunastu schematów, które ludzie mogą wynosić z dzieciństwa. Te schematy to zbitki negatywnych przekonań, które kształtują nasze relacje w dorosłym życiu. Schematy prowadzą do tego, że czasem względnie niewinne sytuacje prowadzą do wybuchu wielkich, niekontrolowanych emocji.

Czy zdarzyła Ci się sytuacja, kiedy kompletnie nie byłeś w stanie zrozumieć wybuchu swojego partnera(ki)?

Często taki niekontrolowany wybuch emocji to kwestia emocji, które pojawiają się w związku z naszym schematem. Z boku może to wyglądać, że ktoś ma problemy z kontrolą siebie. I ta kontrola jest bardzo trudna, kiedy wraz z niewinnie wyglądającą sytuacją z teraźniejszości łączą się różne trudne sytuacje z dzieciństwa.

W pierwszym kroku w parze powinniście zrozumieć schematy, które wynieśliście z dzieciństwa. Pomaga to później zrozumieć tryby, w których funkcjonujecie, które są już związane z realnym zachowaniem.

„Emocjonalne pułapki w związkach” to pozycja, która pozwoli Ci też zrozumieć dynamikę w Twoim związku. Pozwoli Ci też zrozumieć jak to się dzieje, że mimo, że starasz się wybierać różnych partnerów/partnerki po kilku miesiącach znajomości znów się okazuje, że trafiłeś/aś na podobną osobę.

Gorąco polecam

Książka jest napisana w bardzo przystępny sposób. Nie potrzeba tutaj większego przygotowania z psychologii. Jest sporo historii obrazujących teoretyczne podejście. To, co jest dużym plusem książki to również zestawy ćwiczeń, które pozwalają samemu odnieść wiedzę zawartą w książce do swojego życia.

Niezależnie czy się zmagasz z problemami w związku/czy jesteś w związku czy sam(a) polecam dla Twojego lepszego zrozumienia siebie lekturę „Emocjonalnych pułapek w związkach”.

Jak bez terapeuty lepiej zrozumieć swój związek?

Jestem ciekaw Twojej opinii – jakie znasz inne sposoby, żeby bez terapeuty lepiej zrozumieć swój związek?

Frank Tallis „Jak przestać się martwić”

jak-przestac-sie-martwic-b-iext68396712Frank Tallis „Jak przestać się martwić”

Takich książek zdecydowanie nam trzeba. Chciałbym, żeby udało mi się tak samo zwięźle i w punkt napisać tę krótką recenzję to jak autorowi „Jak przestać się martwić” udało się przedstawić swój przekaz.

To jedna z tych książek, po które sam raczej bym nie sięgnął – głównie dlatego, że nie postrzegam się jako osoba, która zbyt dużo się martwi.

I dużo w ten sposób by mnie ominęło…

Frank Tallis w swojej książce przede wszystkim pokazuje z czego wynika zamartwianie. Tłumaczy, że w wielu przypadkach jest to bardzo funkcjonalny dla nas mechanizm. Problem pojawia się wtedy, kiedy za dużo czasu poświęcamy na martwienie się i kiedy nas to paraliżuje i nie pozwala działać.

A głównie to dotyka osoby, które mają problem z podejmowaniem decyzji. To właśnie one w obliczu różnych problemów i trudnych sytuacji kręcą się w koło mając problem z przejściem do działania.

„Jak przestać się martwić” zawiera kilka strategii, które osobom które mają trudności z podejmowaniem decyzji nauczy podejmować decyzje szybciej i sprawniej. Oczywiście nie każdy problem, który nas spotyka możemy sami rozwiązać – i na takie sytuacje autor książki prezentuje sposoby myślenia, które nas uchronią przed nadmiernym martwieniem się.

Książka dość krótka – 169 stron – natomiast zawiera samą esencję. Taka wiedza w pigułce. W czasach kiedy wiele książek biznesowych głownie służy do promocji autorów, którzy nie potrafią poskromić tzw. „lania wody” bardzo dobrze czyta się pozycję napisaną przez profesora z bogatym dorobkiem naukowym, który potrafi w bardzo przystępny sposób przekazywać wiedzę.

„Jak przestać się martwić” – moja opinia

Bardzo przydatna lektura: zarówno dla osób, które zbyt dużo się martwią ale jak i dla osób, które zajmują się wsparciem psychologicznym i pracują z osobami, które mogą doświadczać takich trudności.

Dziękuję Wydawnictwu Insignis za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Jay Shetty „Zacznij myśleć jak mnich”

Zacznij myśleć jak mnich - okładkaJay Shetty „Zacznij myśleć jak mnich”

Autora książki kojarzę głównie za sprawą viralowych filmików w social mediach. Już kilka lat temu natknąłem się na Facebooku na filmy dotyczące sensu życia, relacji międzyludzkich etc. Z czasem dowiedziałem się, że ich autor sam kiedyś był buddyjskim mnichem.

Kiedy w 2020 roku dowiedziałem się, że w Polsce pojawi się jego książka byłem ciekaw jak Shetty poradzi sobie z bardziej tradycyjną formą komunikacji 🙂 (co by nie mówić wielu twórców video w momencie próby stworzenia własnej książki boleśnie styka się ze swoimi ograniczeniami…)

Początkowa część książki to historia samego autora. Historia jego wyborów życiowych –  w tym decyzji w wieku kilkunastu lat, żeby zamiast jak jego rówieśnicy iść do college’u wyjechać do Indii. Shetty opowiada swoją historię życia, żeby pokazać jak dotarł do miejsca, w którym obecnie się znajduje (kiedy już porzucił życia buddyjskiego mnicha). Co ważne, nie wpada tutaj w obecną w wielu tego typu pozycjach autopromocję, która miałaby na celu uwiarygodnienie pozostałych treści w książce.

Na filary przekazu „Zacznij myśleć jak mnich…” składają się:
– postępowanie wg własnych wartości, niezależnie od wartości otoczenia
– medytacja
– życie poświęcone na „służeniu innym”
– znalezienie sensu, według który porządkuje nasze życie
– uważność

A wszystko to jest opowiedziane w bardzo atrakcyjnej i przystępnej formie dla czytelnika (także tego, który wcześniej nie zetknął się z tego typu tematami).

Nie będę ukrywał – jeśli ktoś wcześniej interesował się tematyką związaną z powyżej opisanymi filarami – raczej nie bardzo skorzysta z lektury „Zacznij myśleć jak mnich.”.
Natomiast dla pozostałych osób lektura opisywanej książki może być początkiem nowej ścieżki w życiu 🙂

Lekturę „Zacznij myśleć jak mnich” polecałbym również tym osobom, które zamiast 3-4 książek na temat uważności, medytacji, poszukiwaniu sensu życia chciałyby sięgnąć po jedną pozycję z bardziej ogólną ale i wszechstronną treścią.

Dziękuję Wydawnictwu Insignis za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Ewa Pągowska „Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów”

6399906682363Ewa Pągowska „Psychiatrzy. Sekrety polskich gabinetów”

Psychoterapia z perspektywy największych polskich miast przestała być czymś wstydliwym czy krępującym. Wręcz w niektórych kręgach chodzenie do psychoterapeuty stało się modne 😉 Zupełnie inaczej wygląda społeczne postrzeganie wsparcia psychiatry. Mimo, że leczenie np. depresji jest najbardziej efektywne przy łączeniu psychoterapii i leków przypisywanych przez psychiatrę, wizyta u lekarza psychiatry budzi zupełnie inne konotacje. Przez filmy czy książki negatywne odium mają również leki przypisywane przez psychiatrów – sam przez wiele lat moje myślenie względem tego typu leków sprowadzało się „lepiej z nich nie korzystać, można się tylko uzależnić… później trzeba będzie brać je do końca życia”. Edukacja w temacie psychiatrii wydaje mi się niezbędna w naszym kraju dlatego dobrze, że kilka tygodni temu pojawiła się na rynku książka Ewy Pągowskiej wydana przez Wydawnictwo Znak.

Zawartość książki

Książka zawiera serię wywiadów z utytułowanymi polskimi psychiatrami z wieloletnim doświadczeniem. Tematyka rozmów jest bardzo zróżnicowane i poruszane w nich tematy odpowiadają m.in. na takie pytania jak:

– kiedy warto wybrać się do psychiatry
– jak psychiatria pomaga w leczeniu lęku, depresji, uzależnień
– jak wygląda specyfika wsparcia psychiatrycznego dla dzieci, młodzieży, dorosłych oraz seniorów
– na czym polega psychiatra sądowa
– czy elektrowstrząsy są tak straszne jak to zwykle bywa pokazywane na filmach

Rozmówcy uniknęli naukowego żargonu, złożone kwestie starają się tłumaczyć w możliwie prosty sposób co sprawia, że książka może być kierowana do odbiorcy, któremu na co dzień daleko od zainteresowań psychologicznych. Autorka książki prowadząca wywiady widać, że bardzo rzetelnie przygotowała się do rozmów i przeprowadziła solidny research. To, co jest bardzo wartościowym elementem książki to również opis polskiego systemu wsparcia psychiatrycznego. Książka wbrew tytułowi nie zawiera jakichś sensacyjnych czy kontrowersyjnych treści (na szczęście) – jeśli ktoś ich poszukiwał to musi sięgnąć po inną pozycję.

Moja rekomendacja

Zdecydowanie polecam każdemu lekturę tej książki, żeby odczarować sobie zły medialny wizerunek psychiatrii i lekarzy psychiatrów. Jeśli znacie kogoś, kogo blokuje lęk czy obawy przed skorzystaniem ze wsparcia psychiatry – podrzućcie mu tę książkę.

Dziękuję wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza książki do recenzji.

Artur Roguski „Zrozumieć social media” – recenzja

psymacArtur Roguski „Zrozumieć social media”

Kiedy parę miesięcy dowiedziałem się, że Artur Roguski jest na ukończeniu pisania swojej książki nie ukrywam: byłem bardzo ciekaw efektu jego pracy. Artura kojarzę branżowo od ponad 5-6 lat (i żeby to było jawne – znamy się osobiście z kilku konferencji). Jest jednym z najbardziej konsekwentnych polskich blogerów socialowych tworząc od lat Why So Social. To, co go wyróżnia wśród innych blogerów z naszej branży to dosadność i bezpośredniość, a czasem bym nawet to opisał jako brutalność w przekazie. Tym bardziej ciekawiło mnie, co nam przygotował 🙂

Artur przygotował książkę, która jest skierowana do odbiorcy spoza branży marketingowej. Krok po kroku tłumaczy funkcjonowanie, historię i specyfikę mediów społecznościowych. Co ważne, opowiada o nich z perspektywy praktyka – osoby, która pracowała na styku z social mediami w bardzo różnej roli (i jako przedstawiciel agencji i jako przedstawiciel mediów – prasy).  To, co uznaję za bardzo dużą zaletę książki to jej wyważony przekaz – zwykle czytając o social media albo trafiamy na peany na temat mediów społecznościowych, przejaskrawiony pozytywny przekaz albo ich doszczętną krytykę. Autorowi „Zrozumieć social media” udało się to wyważyć. Z jednej strony pokazuje w jaki sposób biznes może wykorzystywać media społecznościowe do lepszego dotarcia do grupy docelowej, jakie są pozytywne aspekty korzystania z takich serwisów jak Facebook czy Twitter przez ich użytkowników, z drugiej strony przytaczane różnego rodzaju analizy i raporty dotyczące uzależnienia od nowych technologii i ich wpływu na naszą psychikę.

Jest to jedna z tych książek, których lektura przydałaby się współczesnym gimnazjalistom czy licealistom. To też książka, po którą sięgnąć powinny osoby, których ciekawi tematyka social media (a do tej pory nie miały zielonego pojęcia na ten temat). Artur wszelkie zawiłości tłumaczy w prosty i przystępny sposób poruszając szerokie spektrum tematów: historię największych platform społecznościowych, wpływ psychologiczny korzystania z social media, mechanizm dezinformacji i szerzenia fake news, rolę mediów społecznościowych w polityce, influencer marketing, sposoby wykorzystania social media przez biznes, kwestię uzależnienia od social media.

Jeśli na co dzień pracujesz w branży digitalowej czy marketingowej – nie, nie jest to książka dla Ciebie. Prawdopodobnie zbyt wiele nowych rzeczy się z niej nie dowiesz. Jeśli natomiast chciałbyś, żeby Twoi znajomi czy rodzina lepiej zrozumieli świat mediów społecznościowych – książka Artura może im w tym pomóc.